08 lutego

[PATRONAT] Miasto mafii [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]


     Hej, hej, hej! Za niecały miesiąc swoją premierę będzie miało "Miasto mafii" spod pióra Kingi Litkowiec. Jest to mój cudowny patronat medialny, a sama Autorka podpisała już umowę na wydanie kolejnej książki! Ją też już przeczytałam, ale o niej będzie bliżej jej premiery. Dzisiaj skupię się właśnie ma "Mieście mafii", które oficjalnie wjedzie na półki w księgarniach 5 marca!

     W pierwszej kolejności muszę wspomnieć, że owszem, to jest powieść z wątkiem mafijnym. Kolejna, która ostatnio się ukazała, ale nie jest ona kopią pozostałych. Nie ma się wrażenia, że znów czyta się to samo. Jak dla mnie to jeden z plusów.

     Jeśli chodzi o fabułę, to poznajemy tutaj Emmę, dziewczynę, która chciała zacząć nowe, spokojne życie. Dlatego zamieszkała w małym miasteczku, które niefortunnie okazało się również później domem trzech braci, którzy należą do mafii. Mieszkają przy ulicy, którą mieszkańcy nazywają ulicą mafii. Dość wymowne. Każdy boi się tamtędy przechodzić, a właśnie Emma, główna bohaterka, codziennie w drodze do pracy tamtędy przechodzi.
     Owszem, przykuwa ona uwagę jednego z braci, Arthura, ale nie myślcie sobie, że od razu będzie porwana. Sama też się im również przygląda. Zdarza się niefortunnie, że widzi, jak ktoś ucieka z walizką, która jak się później okazuje, dla trójki mafijnych braci jest dość ważna. Tak o to rusza lawina i Emma chcąc nie chcąc wchodzi do świata Arthura. To, co się później dzieje i jakie wynikają z tego konsekwencje, to już będzie dla Was zachęta do przeczytania tej książki. Natomiast powiem Wam, że ta sytuacja z walizką również się później wyjaśnia i ma głębsze dno.

     Jak się domyślacie, jest to brutalny świat, pełen morderstw, strzelanin i oczywiście skomplikowanych uczuć. Podobało mi się również to, że nie lecą przekleństwa co chwilę, choć się pojawiają. Wiadomo, taka historia musi się nieco nimi przeplatać, ale nie są stosowane zamiast przecinków 😉 I całe szczęście, bo często taki sposób pisania jest zwyczajnie irytujący.

     Miałam jedno "ale" do tej powieści. Mianowicie, chodzi o przyjaciółkę Emmy, Olivię. Uważam, że jej historia jest potraktowana po macoszemu. Jest jej tak po prostu za mało, a odegrała ważną rolę zarówno w życiu samej Emmy, jak i również w rodzinie mafii. Jednak nie zawsze dostajemy takich bohaterów, jakich byśmy chcieli. Mam cichą nadzieję, że automatycznie otwiera to furtkę do napisania przez Kingę kontynuacji. Być może kiedyś takowa się pojawi. Ja będę czekać 😏

     Podsumowując, miałam przyjemność czytać część tej książki już jakiś czas temu, a teraz pochłonęłam całość od razu, jak tylko wydawnictwo podesłało do mnie plik z tekstem. Myślę, że nie uraczycie w niej błędów typu literówki. Sama Autorka się nad tym napracowała, żeby było jak najlepiej, a i wydawnictwo stanęło na wysokości zadania.

      Jak dla mnie, to jest książka, którą powinniśmy nazywać thrillerem mafijnym z wątkiem uczuciowym. Po przeczytaniu stwierdzam, że jest mrocznie, nieco brutalnie i nie zawiedziecie się jeśli oczekujecie, że pojawią się egzekucje, strzelaniny i świat, w którym wojna toczy się o pieniądze, ale przede wszystkim również o potężną władzę. Czy uczucie może zmiękczyć mafijnego bossa i sprawić, że postawi kobietę ponad władzę? Przeczytajcie, to się przekonacie!

      Ode mnie 10/10 🌟
Nastraszyłam wczoraj Kingę, że nie dostanie 10 😂 ale zasłużyła w pełni na soczystą, wielką dychę!
Polecam! Zwłaszcza, jeśli znudziły się Wam książki z wątkiem mafijnym, które są pisane na jedno kopyto, bo taka moda.

     A za współpracę serdecznie dziękuję Kindze Litkowiec i wydawnictwu niezwykłe!



    
Odhaczam również w olimpiadzie czytelniczej 😊
http://www.posredniczka-ksiazek.pl/2020/01/olimpiada-czytelnicza-2020-styczen.html


    

21 komentarzy:

  1. Serdecznie gratuluję patronatu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję. Szczerze powiedziawszy temat i tytuł Mafia zawsze mnie ciekawił te życie i lubię takie ksiązki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię wątków mafijnych, chyba że takich klasycznych włoskich i Puzo, dlatego raczej nie sięgnę po tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromne gratulacje. Wiem, że to powód do dumy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej ksiązce, ale wydaje się być bardzo intrygująca <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bałam się, że to kolejne romansidło będzie, ale widzę, że jest ciekawiej niż się spodziewałam. Brawo dla autorki i za patronat!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję patronatu! Ostatnio mam trochę przesytu klimatami mafijnymi. Może po tym, jak przeczytałam analizę "365 dni" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka maffijna to nie dla mnie nie lubię czytac takich książkę. Mafia kojarzy mi się z mordowaniem i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulację, to już kolejny patronat. Tego typu książki nie są moją bajką, co nie zmienia faktu że jej nie kupię. Jeśli nie dla siebie, to dla siostry. Ona akurat lubi takie tematy. Dzięki za podsuniecie pomysłu na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zacznijmy od tego, że lubię to wydawnictwo. Wszystkie książki od nich, które czytałam podobały mi się. Tej niestety nie mam w planach, bo się nie wyrobię z czytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zapowiada się źle, ale to raczej książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję patronatu! Ciekawe, co przyniesie ta książką. Temat dość trudny, przerabiany nie raz. Czy "Miasto mafii" podoła temu tematowi? Zobaczymy już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba ta mroczność i brutalność nie do końca mnie zachęca do przeczytania tej książki, choć tytuł i okładka ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam z niecierpliwością na tą książkę <3

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest książka po którą chce sięgnąć, jednak teraz mam na nią jeszcze większą ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję patronatu! O książce słyszałam wiele dobrego i mam w planie ją poznać osobiście. Uwielbiam takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję udanego patronatu! Myślę, że i ja bym przeczytała tą książkę, choć rzadko po taką tematykę sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  18. No, to chyba dodaję kolejny tytuł do listy "do przeczytania". :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezwykle wysoka ocena. :) Wydaje mi się, że książka jest na legimi, więc może i ja się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jednak poprzestanę na "Ojcu chrzestnym" Mario Puzo, jeśli chodzi o klimaty mafijne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam o książce , ale może kiedyś mi się uda przeczytać

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje