19 kwietnia

Dziwka

     Hej, hej! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki o kontrowersyjnym tytule "Dziwka". Jesteście ciekawi cóż to może być?



     Nazwałabym tą książkę raczej opowiadaniem, bo jak dla mnie 120 stron tekstu (przy czym trzeba zaznaczyć, że w o wiele mniejszym formacie niż tradycyjny), to jednak trochę mało, a nawet bardzo mało.

     Ale nie ma co osądzać po wyglądzie! Łapcie opis Wydawcy:

     "Przyciemnione wnętrza, dźwięk lejącego się alkoholu i gęsty zapach intymności unoszący się w
powietrzu, ogarniający nabuzowane zmysły.

      W ten wir nagich ciał, delikatnych kobiecych serc i emocjonalnych uniesień przeznaczenie
wrzuca młodego mężczyznę, który ze zdumieniem świetnie się odnajduje za barem przydrożnego
lokalu ze striptizem.

      Nowa praca diametralnie odmienia jego życie i stawia na jego drodze coraz to nowe wyzwania,
pchając go ku pożądaniu i miłosnym zawirowaniom.

      Czy w nowym, pełnym namiętności środowisku bohater pozostanie wierny swoim wartościom?
I czy to możliwe, by jedna z klubowych dziwek skradła jego serce?"

     Ta opowiastka, jak by można przypuszczać, wcale nie jest opowiadana z perspektywy kobiety, a właśnie mężczyzny, który zaczyna pracę w klubie ze striptizem. Nie stanowi to dla niego żadnego problemu, ale tak po prawdzie, ilu facetom, zwłaszcza singlom, by to wadziło? I o to tu chodzi. Chłopak mimo, iż ma swoje zasady, nie stroni od kobiet i pytanie, które trzeba sobie zadać to to, czy faktycznie pozostanie wierny tym zasadom?

     Jest to jedna z tych książek, która będzie albo uwielbiana, albo znienawidzona. Winą tego jest to, że jest dosyć kontrowersyjna, ale myślę, że warto po nią sięgnąć.

    Jak dla mnie nie jest to nic specjalnego, ot, opowiadanie o tym, że uczucia w ludziach potrafią się zrodzić nagle i być bardzo intensywne a z drugiej strony ktoś bardzo przestrzegający pewnych postawionych sobie zasad, łamie je i zastanawia się czy było warto, czy świat bez nich również byłby taki jakim jest z nimi. Ale po coś te wytyczne sami sobie stawiamy, po coś mamy zasady i ich przestrzegamy, prawda? Czy w tej książce poznacie odmienną opinię na ten temat? To już musicie sprawdzić sami. A, że jest to książeczka do chapnięcia na raz, to spróbujcie, wyróbcie sobie własne zdanie.

    Ode mnie 6/10 🌟 szału nie ma i niestety, to kolejne opowiadanie wydane jako książka, a przecież można rozwinąć opowieść i stworzyć powieść z prawdziwego zdarzenia.

     Tak czy inaczej, bardzo dziękuję Wydawnictwu AlterNatywne za możliwość przeczytania "Dziwki". Jakże kontrowersyjnie brzmi sam tytuł!

Zapisuję oczywiście na liście przeczytanych książek w Olimpiadzie Czytelniczej 💗 

www.posredniczka-ksiazek.pl/2020/03/olimpiada-czytelnicza-2020-podsumowanie.html?fbclid=IwAR0rRUGyrf76_bJlkYUGJ3P7lH1bSxBXFAHzDwpshe1LcUHUqgSbvWZaGmo


2 komentarze:

  1. Szkoda, że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Jakoś specjalnie nie będę jej szukać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie za bardzo mnie ciągnie do tej książki. Raczej nie będę jej czytać

    Pozdrawiam
    https://subjektiv-buch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje