17 kwietnia

Syn Mafii


     Book Morning! Dzisiaj piątek, a jak wiadomo, to weekendu początek! Umilę go Wam, mam nadzieję, kilkoma słowami o "Synu Mafii", która wcale nie jest taka, jak się z początku może wydawać.

     Książka ta przyjechała do mnie dzięki współpracy z wydawnictwem WASPOS i cieszę się bardzo, że mogłam ją przeczytać. Jak widzicie na zdjęciu, mój królik też postanowił zobaczyć czy jest pyszniutka i nadgryzł grzbiet 😂

     O czym właściwie jest "Syn mafii"? Tak, tak, z samego tytułu można już wiele wywnioskować, a ja bez bicia się przyznam, że sprawdzając, co jest na końcu, wpadłam na bibliografię! A więc już wtedy zrobiło się poważnie, bo od razu zaświtało mi, że to na pewno nie będzie głównie wyimaginowany romans, a jednak będę mogła się zagłębić w to, jak funkcjonuje mafia.

     Zobaczcie opis:

     "Autorka bestsellera na rynku wydawniczym - "Breaking rules. Gra rozpoczęta" - w zupełnie nowej odsłonie!
Miłość. Tajemnica. Zdrada. Śmierć.
Salvatore Costello, dziedzic najbardziej wpływowej rodziny mafijnej, wraca do Nowego Jorku, aby przejąć stołek po nieżyjącym ojcu. Poniekąd, ponieważ jest jeszcze coś, czego pragnie równie mocno - Audrey Davis, kobieta strzegąca tajemnicy, która połączy nowojorską Cosa Nostrę z sycylijską mafią.

      Kiedy Sal pojawia się w klubie swojego kuzyna, aktualnie pełniącego funkcję bossa rodziny Costello, spotyka tam Audrey. Kobieta ma słabość do Salvatorego, ponieważ osiem lat wcześniej, kiedy dopiero wkraczali w dorosłość, darzyła go wielkim uczuciem. Niestety ich drogi niespodziewanie się rozeszły. Życie Audrey u boku Lorenza nie należy do łatwych. Socjopatyczny capo traktuje kobietę jak swoją własność, chociaż ta nie należy do niego, nie stroni też od przemocy. Nie ma pojęcia, że wkrótce przyjdzie mu za to zapłacić.

      Gdy Audrey trafia do rezydencji Costello, rozpoczyna się gra o władzę, w której dziewczyna staje się znaczącym pionkiem. Sal, aby odzyskać ukochaną i na nowo ją w sobie rozkochać, jest w stanie zrobić wszystko, jednak nie może zapomnieć o tym, jak ważną osobistością jest w półświatku.

      Z tego starcia nikt nie wyjdzie cało. Czy jesteś gotowy, by wejść do świata pozbawionego wszelkich skrupułów i granic?"

     I tak, jak z opisu wynika, czytelnik zagłębia się w historię mafioza Sala, który nagle pojawia się w życiu Audrey, z którą już kiedyś coś go łączyło. Niestety jest ona partnerką aktualnego bossa, którego Sal ma zamiar z tego stanowiska zdegradować. Czy wywoła to wojnę? Jak to w ogóle wpłynie na Audrey? Musicie przeczytać!

     Spodziewałam się, że książka ta będzie inna, ciekawa, ale dostałam również tajemnicę, skomplikowane relacje i emocje. Samantha Louis opisuje dokładnie jak wygląda hierarchia w mafii, kto jest kim dla kogo i jak to wszystko wpływa na kobiety, które niektórzy z członków mafii traktują jak własność.

    Minusem jest to, że jest to książka bardzo króciutka, ale wiadomo już, że jest to tom pierwszy, a co za tym idzie można mieć apetyt na więcej i ja takowy mam!

     Podsumowując, powieść jest bardzo dobrze napisana. Widać, że Autorka przemyślała dokładnie wszystko, zaplanowała i wtedy spod jej pióra właśnie wyszło coś takiego. Jak dla mnie, jedna z ciekawszych książek, które ostatnio zasypały rynek czytelniczy, ze względu na to, że nie tylko pojawiają się mafiozi, postrzały, pościgi, brutalne morderstwa, ale także przybliżone zostaje nam to, jak to wszystko funkcjonuje i za to potężny plus! Czekam na kolejny tom!

     Wydawnictwu WASPOS barzdzo dziękuję za egzemplarz, to była przyjemność!



11 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o mafię, zatrzymałam sie na Ojcu chrzestnym. Nie wiem, czy chciałabym wracać do tematu, chyba wolę coś bardziej relaksującego 😂

    OdpowiedzUsuń
  2. Mafia nie jest moją ulubioną tematyką, ale ta książka wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle tej mafii w romansach, że od samego czytania recenzji mam jej dosyć;D poczekam na coś bardziej nowatorskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam często książek z wątkiem mafijnym, więc może kiedyś się skuszę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki o tematyce mafijnej jakoś niespecjalnie do mnie przemawiają (chociaż nie mówię im nie), bo przeczytałam jedną taką, która była aż za bardzo zła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przekonują mnie książki o tematyce mafijnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Romanse mafijne jakoś w ogóle mnie nie kręcą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Romanse kompletnie do mnie nie trafiają, a mafię uznaję tylko w wykonaniu "Ojca chrzestnego" Mario Puzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś jeszcze nie dałam się skusić tym wszystkim powieściom mafijnym. Ciekawe jak długo jeszcze. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki o mafii niespecjalnie mnie nie interesują, ale fajnie, że tutaj jest ona przedstawiona dość profesjonalnie i z wykorzystaniem bibliografii, a nie tylko "o, to jest groźny mafiozo" :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje