07 kwietnia

Zmuszona by zabić


     Hej, hej! Co ciekawego czytacie? Dajcie koniecznie znać, może i mnie jakaś książka pochłonie, o której bym nawet nie pomyślała? A tymczasem mam dla Was recenzję "Zmuszona by zabić".



     Jest to książka, która mnie kupiła już w zapowiedziach. Wystarczył mi rzut oka na okładkę i po prostu musiałam ją mieć. Później przyszła premiera i tak odkładałam ją na później cały czas, aż w końcu na czytniku przeglądając biblioteczkę stwierdziłam, że najwyższa pora się z nią zapoznać.

     Rachel Abbott jest znaną autorką. Myślę, że każdy przynajmniej widział okładkę jednej z części serii o Tom'ie Douglas'ie. Natomiast "Zmuszona by zabić" jest pierwszym tomem otwierającym nowy cykl, ze Stephanie King na czele.

     Zobaczcie opis:

     "Tak to się musi skończyć… Któreś z nas musi umrzeć.
Mark i Evie mają burzliwy romans. Evie przywróciła wiarę w życie Marka po śmierci jego żony.

     Kiedy jednak Evie odnosi różnego rodzaju obrażenia cielesne, jej przyjaciele zaczynają podejrzewać o to Marka. Czyżby namiętny romans przerodził się w piekło?

     Wezwana w środku nocy do ich rezydencji sierżant Stephanie King, znajduje w łóżku dwa brutalnie zamordowane ciała, które trudno zidentyfikować.

     Gdzie zaczyna się morderstwo? W chwili, kiedy następuje pierwsze pchnięcie nożem? Czy w momencie pierwszej myśli o popełnieniu zbrodni.

     Zmuszona, by zabić to mroczny thriller psychologiczny z charakterystycznym dla Abbott stawieniem czytelnika przed koniecznością trudnego wyboru moralnego i mistrzowską charakterystyką postaci."

     Uwielbiam thrillery psychologiczne, a ponieważ autorkę znałam już wcześniej, choć przyznam bez bicia, że tylko ze słyszenia, to miałam w planach jej książki. To, że trafiło na akurat tę, to czysty przypadek, aczkolwiek zapoczątkował on ogromną sympatię do Abbott i z pewnością sięgnę po inne jej powieści.

     Jeśli chodzi o samą treść, to wciąga od pierwszych stron. Poznajemy głównych bohaterów, Evie i Marka, którym urodziło się właśnie dziecko. Mieszkają w pięknym domu i do tego właśnie domu zostaje wezwana sierżant Stephanie King. Odkrywa ona makabryczną scenę. Znajduje dwa ciała, owinięte prześcieradłem, a d tego jest pełno krwi. Co gorsza, jakiś czas temu w tym samym domu również doszło do tragedii. Powiecie, że to już było, pewnie ją zdradził i w ślad za tytułem powieści, ona go zabiła. Cóż, ta książka jest bardziej pogmatwana... musicie sprawdzić sami, koniecznie!

     Ogromnym plusem jest to, że powieść jest nieprzewidywalna, a to przecież jedna z ważniejszych cech porządnego thrillera psychologicznego. Tutaj też znajdziecie lekkie pióro, momentami będziecie mieć wrażenie, że to zahacza o obyczajówkę, ale zakończenia to się domyślić nie da.

     Według mnie bardzo dobra książka i choć akcja była niespieszna, to trzymała w napięciu do samego końca, który zaskakuje i to bardzo. Teraz już wiem skąd te świetne opinie o Abbott, faktycznie warto sięgnąć po jej twórczość, ja już zacieram ręce na kolejne tomy, wszak to dopiero pierwszy!

     A Wy, czytaliście? Dajcie znać jak wrażenia, jeśli tak!

Zapisuję oczywiście na liście przeczytanych książek w Olimpiadzie Czytelniczej 💗


www.posredniczka-ksiazek.pl/2020/03/olimpiada-czytelnicza-2020-podsumowanie.html?fbclid=IwAR0rRUGyrf76_bJlkYUGJ3P7lH1bSxBXFAHzDwpshe1LcUHUqgSbvWZaGmo


7 komentarzy:

  1. Ostatnio, co raz częściej mam ochotę na coś z dreszczykiem, ta książka wydaje się być idealna. Na pewno ją przeczytam. Bardzo ciekawa recenzja :D ja aktualnie czytam coś w zupełnie innym klimacie - Siedmiu mężów Evelyn Hugo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja przyjaciółka lubi książki tej autorki i niestrudzenia namawia mnie do przeczytania czegoś jej autorstwa. Planuję zacząć od tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki tej autorki. To już jest za mną i również ją serdecznie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej autorki i jej książek, jednak może kiedyś się na którąś z jej tytułów skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale chyba muszę sięgnąć, bo w ostatnich latach zaistniała w gatunku thrillerów psychologicznych

    OdpowiedzUsuń
  6. Autorka jakoś mi umknęła, ale chętnie przeczytam, bo thrillery psychologiczne akurat bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To zdecydowanie nie moje klimaty czytelnicze, więc zostawię ją tym osobom, które przepadają za takim gatunkiem ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje