08 lipca

Nie myśl za dużo





     Czyż ta okładka nie jest genialna? No właśnie, a co skrywa zawartość książki? :)     

     Nie będę ukrywać, że po tę książkę sięgnęłam, ponieważ ciekawa byłam co ona takiego w sobie może mieć. Poradniki tego typu sprzedają się jak ciepłe bułeczki więc gdy pojawiła się możliwość przeczytania i zrecenzowania, musiałam sprawdzić o co tyle szumu.

     W tej książeczce z wyluzowanym kotem na okładce Autorka opowiada jak możemy zacząć myśleć "inaczej", czyli mniej negatywnie. Okazuje się, że można zastąpić męczące myśli pozytywami i brnąć przez życie będąc szczęśliwym człowiekiem. No bo, tak szczerze, ile razy macie walkę we własnej głowie, z samym sobą, czy coś zrobić, czy nie, albo jak często przerabiacie miliony scenariuszy i się zastanawiacie jak przebiegnie jakaś sytuacja? Myślicie, że takie gotowe wskazówki mogą pomóc? Według mnie... nie.

     Tak, myślę, że są ludzie, którym wystarczy podpowiedzieć jak żyć, co robić, jak podejmować decyzje. Ale całe mnóstwo (tak, ja też) ma odrobinę inne podejście do świata i mimo, iż na co dzień nie zadręczam się problemami, to w stresujących sytuacjach na okrętkę przerabiam to, co zrobiłam źle, co mogłam zrobić inaczej, a nawet liczę całki przez sen. Tak, tak, kiedy jestem przemęczona i do tego mnie coś bardzo stresuje, to mój mózg podświadomie wykorzystuje czas na przygotowanie się właśnie na przykład do egzaminu we śnie. I wiem, że wiele osób tak ma. Jedna pisarka ostatnio zdradziła, że jest na takim etapie pisania powieści, że przeżywa ją również śpiąc. Tak, ten sen jest mniej korzystny, nie wypoczywa organizm dobrze, ale każdy sobie radzi ze stresem i nerwami inaczej. Albo sobie nie radzi... i może dla takich osób ta książka właśnie jest. Żeby spróbowały nieco inaczej podejść dp sprawy, problemu i zaparzyły sobie meliski zamiast strzelać kolejną kawę.

     To super kolorowe cudo od Wydawnictwa Bez Fikcji jest nie zbyt potężną objętościowo książeczką, lecz wartą uwagi, bo czasami warto się oderwać od codzienności i zobaczyć, jak inni patrzą na świat. A nóż, widelec, coś podkradniemy z inspiracji i wdrożymy we własnym życiu?

     Polecam, chociażby z ciekawości żeby poczytać co radzą inni :) Może faktycznie komuś pomoże skupić się na tych ważnych rzeczach, ustalić priorytety? Sprawdźcie! Ja się przekonałam tylko o tym, że jednak mam pozytywny stosunek do swojego życia, choć w sytuacjach stresowych lubię strzelić gafę.

     Dziękuję Wydawnictwu Bez Fikcji za egzemplarz. Uwielbiam na niego zerkać, ma taką pozytywną nutkę na okładce, że człowiek się od razu uśmiecha!


3 komentarze:

  1. Do mnie tego typu książki, niestety nie przemawiają. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi naprawdę ciekawie :D Może się nią zainteresuję! No i zgadzam się, że okładka jest super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka sympatyczna i na pewno zapadająca w pamięć. A jednak książka nie dla mnie. Poradników prawie nie czytuję.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje