06 stycznia

Córka prezydenta

 


     Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książka od Wydawnictwa Rebis, zapraszam dalej :)     


     Nie ukrywam, że uwielbiam zarówno książki, jak i seriale czy filmy związane ściśle z prezydentami USA... i w sumie nie tylko, bo każde mnie w jakiś sposób ciekawią. Dlatego po książki Pattersona sięgam często i znam wszystkie, a kiedy zobaczyłam, że w zapowiedziach pojawiła się "Córka prezydenta", to nie mogłam się już doczekać lektury.

     Kilka lat temu została wydana u nas pierwsza wspólna powieść Clintona i Pattersona, czyli "Gdzie jest prezydent" i dla mnie była wtedy naprawdę jedną z ciekawszych jakie czytałam w przypadku duetów. Bo ja do takich wspólnych książek podchodzę z ogromnym dystansem i rzadko która jest według mnie napisana dobrze. Tych dwóch panów jednak pokazało wtedy, że się da stworzyć genialną opowieść. Czy "Córka prezydenta" także jest świetna?

     Prezydent Keating, a właściwie już były prezydent, a także były komandos, ma do rozgryzienia ogromny problem. W naturze ma obronę i tak, jak bronił zawsze kraju, tak też stara się bronić własnej rodziny. Niestety, to nie wystarcz. Jego córka zostaje porwana i choć zapewne powinien być jako ojciec niedopuszczony do sprawy i do próby jej odzyskania, to oczywiście na własną rękę rozpoczyna akcję ratunkową. To może być jedna z cięższych walk w jego życiu mimo, że już miał do czynienia zarówno z tymi fizycznymi, jak i psychologicznymi. Czy uda mu się odzyskać córkę? 

     Taka książka to idealny przepis na film czy serial. Bardzo dużo się dzieje i jak na thriller polityczny, dla mnie wręcz z dużo i raczej przypisałabym tę powieść do kategorii sensacja. Dosłownie, jeśli ktoś lubi wybuchy, pościgi, strzelaniny, ba, Jacka Reachera, to tutaj przepadnie. Tak stało się i ze mną. Choć już poprzednia książka tego duetu zmiotła mnie z planszy, to tamta faktycznie była typowym dreszczowcem, a tutaj dzieje się o wiele więcej, nie ma chwili oddechu.

     A propos ekranizacji, dostajemy, jako czytelnicy, genialnie wykreowanych bohaterów. Każdy ma swój charakter i nie odczuwa się, że jest to postać wymyślona. Raczej zadałabym pytanie, kim się panowie wzorowali podczas kreowania poszczególnych postaci, bo nie da się ich nie lubić, a wręcz stanęłoby się z nimi ramię w ramię do walki. Za to ogromny plus.

     Całość, jak już wspominałam, to trzymająca w napięciu opowieść o porwaniu, walce o córkę, walce z własnymi słabościami okraszona taką dawką sensacji, jaką tylko dało się upchnąć w tekście. Ja jestem kupiona, kolejny raz z resztą i szczerze polecam.

     Podsumowując, jeśli szukacie kawałka dobrej sensacji, z politycznymi potyczkami w tle, z przybliżeniem tego, jak działa secret service, to tutaj to znajdziecie. Bo zapewne zadajecie sobie pytanie jak to możliwe, że córka byłego prezydenta została uprowadzona. W środku znajdziecie odpowiedzi!

     Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Rebis.

1 komentarz:

  1. Nie lubię politycznych wątków w książkach, ale mam komu ją zaproponować.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje