Moc obietnic

24 maja

Moc obietnic


      Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Prószyński i S-ka, zapraszam dalej!     

Miasto gwiezdnego pyłu

23 maja

Miasto gwiezdnego pyłu


      Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Jaguar, zapraszam dalej!     

Dziwna Sally Diamond

22 maja

Dziwna Sally Diamond




      Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Znak Crime, zapraszam dalej!     

Plan doskonały

20 maja

Plan doskonały

 


     Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Bookend, zapraszam dalej!     

Zła miłość

14 maja

Zła miłość

 


     Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Wielka Litera, zapraszam dalej!     
Agatha Christie. Nieuchwytna kobieta.

10 maja

Agatha Christie. Nieuchwytna kobieta.


      Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Świat Książki, zapraszam dalej!     

Jak oswoić swoją mroczną stronę

05 maja

Jak oswoić swoją mroczną stronę

 


     Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Feeria, zapraszam dalej!     

Dziennik Sir Collina

12 kwietnia

Dziennik Sir Collina


      Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od autora, Maksymiliana Jakubiaka, zapraszam dalej!     

Lucy i morze

07 kwietnia

Lucy i morze


 Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Wielka Litera! Zapraszam dalej!     


Jak często zdarza się Wam zaczynać serię od losowego tomu? I jak to wpływa na odbiór danej serii?


U mnie często tak jest, bo gdy trafi się coś ciekawego, co wybieram ze względu na np. okładkę, to się nie zastanawiam nad tym czy to seria. Ot, ryzykuję czy mi się dana książka spodoba. Czasami to właśnie któryś już tom serii. I tak było z „Lucy i morze”, po którą sięgnęłam nie patrząc na to czy to seria. Czy się opłaciło?


Bo „Lucy i morze” to czwarty tom serii. Aczkolwiek uważam, że można czytać w zupełnie odwrotnej kolejności, bo w tej części mam dokładnie nakreślone relacje Lucy, głównej bohaterki z jej byl mężem i wpadamy w pandemię. Przyszło jej przez to zamieszkać właśnie z byl mężem pod jednym dachem ponownie, a że utrzymywali dobre stosunki, to teoretycznie nie powinno być kłopotu.

Ale jak wiemy wszyscy warunki pandemiczne potrafiły rozbić niejeden związek i zniszczyć przyjaźnie. Do tego sąsiedzi, którzy są wrogo nastawieni i wszystko to co znamy czyli szycie swoich maseczek, strach, izolacja i jedna wielka niewiadoma.


To bardzo przyjemna lektura, podtrzymująca na duchu i zdecydowanie inaczej odbierana niż jak by była czytana w trakcie lockdownu. Po takim czasie podchodzi się do tego inaczej, a jednak też często pojawiała mi się w głowie myśl „no tak, tak było”. 


Całe mnóstwo emocji, a przy tym ciężko się od niej oderwać, bo otula niczym ciepły, polarowy koc. 


No i bohaterowie. Sympatyczni, niczym przyjaciele od lat. Jak by się ich znało i lubiło od bardzo dawna.


To wszystko sprawiło, że od razu zapragnęłam przeczytać pozostałe tomy tej serii i jestem przekonana, że wydarzy się to w niedalekiej przyszłości.


Czy polecam? Owszem, jako taką cosy opowieść, na gorsze dni i taką po prostu zwyczajną, a jednocześnie niezwykłą. Dla relaksu, dla odprężenia, z herbatą w ręku :)


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wielka Litera.





Spirala zła [PRZEDPREMIEROWO]

06 marca

Spirala zła [PRZEDPREMIEROWO]


      Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Domu wydawniczego Rebis, zapraszam dalej!     

Copyright © 2019 Wystukane recenzje