01 stycznia

Szczęśliwego, zaczytanego roku 2019!


     Nowy rok dzisiaj mamy, a jak wiemy to czas podsumowań. Również tych czytelniczych.
W tym roku przeczytałam 26 książek. Czy dużo czy mało? Chyba ważniejsze jest to, czy były warte poświęcenia im czasu. Zachwycały, zaskakiwały i cieszyły moją duszę spragnioną dobrej literatury.


     Odkryłam w tym roku kilku absolutnie genialnych pisarzy. Między innymi Robert Dugoni skradł moje serce swoimi kryminałami. Stuprocentowy strzał w 10, od pierwszych stron wiedziałam, że to jest książka, której nie odłożę dopóki jej nie skończę. Pech chciał, że zaczęłam od trzeciej części serii ale nie przeszkodziło to w niczym. Każda z nich jest napisana świetnie i nie ma konieczności czytania po kolei.
Czekam z niecierpliwością na kolejny tom serii o Tracy 😊

     Kolejnym pisarzem, którego polubiłam to Max Czornyj. Każda kolejna książka zaskakuje. Mimo skrajnych opinii warto sięgnąć również po Najszczęśliwszą.

     Kolejny raz wróciłam do twórczości Remigiusza Mroza a także do Alex Kavy. Nie żałuję żadnego z tych dwóch wyborów, zdecydowanie moi ulubieńcy.

     Mimo, że gustuję w kryminałach, thrillerach oraz horrorach, to sięgnęłam także po książki Pauliny Świst i choć nie jest to literatura wysokich lotów, to na odmóżdżenie można śmiało czytać.

     Ostatnią, ale nie mniej zaskakującą pozycją w moim wydaniu okazały się „niewyjaśnione okoliczności”. Nie jest to mój typ literatury ze względu na to, że jest to biografia ale bardzo w moim klimacie pod względem tematycznym, bo medycyna gości u mnie zarówno w literaturze jak i na ekranie. Tym samym „będzie bolało” znalazło się na mojej liście tegorocznych hitów bardzo wysoko. Można brać w ciemno!

     Rok zaczynam z tytułem „mayday” a Wy?

     Do zaczynania w przyszłym roku! Udanej zabawy sylwestrowej 😃

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2019 Wystukane recenzje