09 lipca

Czwartkowe przesłuchanie




       Czwartek! To jeden z moich ulubionych dni tygodnia. Dzielę się wtedy z Wami wywiadami z Autorami i za każdym razem jest to ktoś inny, ktoś ciekawy, inteligentny i jak by nie było, bardzo zdolny! Tym razem to Marcel Moss odpowiedział na moje pytania. Zapraszam!    

       Chyba już każdy przynajmniej o tym Panu słyszał. Dosłownie lekko ponad miesiąc temu premierę miała jego trzecia książka i był to kolejny thriller, który porusza bardzo aktualne tematy. Czytaliście już którąś z książek tego Autora? Dajcie znać :)

       A tymczasem zapraszam do przeczytania przesłuchania!

Wystukane Recenzje:Pokaż mi” to już trzecia książka spod Pana pióra. Spodziewał się Pan, że osiągnie sukces? 😊

Marcel Moss: Póki co jestem ostrożny z używaniem tego słowa. Wydałem dopiero trzy thrillery, z których pierwszy ukazał się na rynku niecały rok temu. Książki faktycznie sprzedają się dobrze i wzbudzają zainteresowanie, jednak moim zdaniem jest jeszcze za wcześnie, by mówić o sukcesie. Ogłoszę go, jeśli moja dziesiąta lub piętnasta książka (o ile kiedyś powstaną) będą cieszyły się podobną popularnością. Natomiast przyznaję, że spodziewałem się dużo gorszych wyników sprzedażowych. Przede wszystkim wiedziałem, że moje thrillery nie wpasowują się w utarte ramy typowego współczesnego bestsellera, w którym główni bohaterowie budzą sympatię, a czytelnik na każdym kroku im kibicuje. Cieszę się, że ryzykowna zagrywka mi się opłaciła.

 

Wystukane Recenzje: A która z Pana książek jest dla Pana tą ulubioną i dlaczego?

Marcel Moss: Wszystkie są mi na swój sposób bliskie, ponieważ przemycam w nich własne przemyślenia na temat nękających nas problemów. Chciałem, by moje książki można było traktować nie tylko jak wciągające thrillery, ale również rozprawkę na temat współczesnego świata. Zawsze dotykam niewygodnych tematów, co zostało zauważone i docenione przez czytelników. W związku z tym ciężko wybrać jedną ulubioną książkę. Każda jest dla mnie ważna i chcę, by dotarła do jak największej liczby osób.

 

Wystukane Recenzje: Co było najtrudniejsze w tworzeniu powieści?

Marcel Moss: Najtrudniejsze są dni, gdy wiem, że powinienem pisać, a tego nie robię. Jestem osobą zapracowaną, która ma zajętą prawie każdą godzinę dnia. W związku z tym proces tworzenia powieści przebiega u mnie bardzo chaotycznie. Potrafię rzucić wszystko, zamknąć się na tydzień i napisać większość książki, po czym przez kolejne trzy tygodnie mogę nie napisać ani słowa. Niestety pisanie wciąż traktuję jako hobby i nie chcę rezygnować ze wszystkich innych projektów. Uważam, że jest na to jeszcze za wcześnie.

 

Wystukane Recenzje: Jakie warunki muszą być spełnione przy pisaniu książki w Pana przypadku? To cisza absolutna czy na przykład bardzo głośna muzyka?

Marcel Moss: Nie należę do multi-taskowców, dlatego nie siądę do pisania książki, jeśli nie załatwię wszystkich innych spraw. Mam też problem z pisaniem w środkach lokomocji. Zdecydowanie najlepiej tworzy mi się w ciszy i spokoju przy biurku, natomiast nawet to nie pomoże, jeżeli nie będę miał czystej głowy.

 

Wystukane Recenzje: Dlaczego wydaje Pan pod pseudonimem?

Marcel Moss: Odpowiedź jest prosta - moje prawdziwe nazwisko jest za długie i mało chwytliwe (śmiech). Drugim powodem jest brak potrzeby bycia rozpoznawalnym. Cenię sobie prywatność i dużo bardziej zależy mi na tym, by ludzie kojarzyli moje książki. Uważam też, że nie ma znaczenia, jakie nazwisko tak naprawdę widnieje na okładce. Liczy się dla mnie to, że ja wiem, iż napisałem daną powieść.

 

Wystukane Recenzje: Jest szansa na to, że kiedyś poznamy Pana prawdziwe imię i wyda Pan pod swoim nazwiskiem, czy to raczej zamknięty temat?

Marcel Moss: Chciałbym, by czytelnicy w ogóle nie zaprzątali sobie głowy moją tożsamością. Najważniejsze są opowiadane przeze mnie historie i płynący z nich przekaz. Marcel Moss to ja. Tak się będę podpisywał.

 

Wystukane Recenzje: W swoich książkach porusza Pan bardzo aktualne tematy, mają być one przestrogą?

Marcel Moss: Staram się w swoich książkach poruszać tematy, które zazwyczaj są pomijane w publicznej dyskusji. Stąd wątek przemocy kobiet wobec mężczyzn w „Nie odpisuj” czy kwestia bezpieczeństwa danych w „Pokaż mi”. Podoba mi się to, że czytelnicy doceniają książki Mossa za to, że nie stanowią tylko czystej rozrywki, ale również formę przestrogi i brutalnej refleksji nad światem, w którym żyjemy.

 

Wystukane Recenzje: Możemy się spodziewać kolejnej książki lub książek spod Pana pióra na rynku wydawniczym?

Marcel Moss: Jeśli tylko czytelnicy będą chcieli, to dlaczego nie? Jestem na tak!

 

Wystukane Recenzje: Ma Pan w planach napisanie powieści w innym gatunku?

Marcel Moss: Zobaczymy. Dobrze odnajduję się w thrillerach i na razie zamierzam się ich trzymać. Staram się nie pisać pod publiczkę i poruszać takie tematy, jakie uważam za słuszne. Dopóki mam o czym mówić, dopóty będę pisał.

 

Wystukane Recenzje: Po  jakie książki Pan sięga? A może woli Pan obejrzeć dobry serial lub film niż przeczytać książkę?

Marcel Moss: Być może zabrzmi to niepopularnie, ale chyba jednak wolę film od książki. Przed pandemią potrafiłem co drugi dzień chodzić do kina. Książki czytam rzadko, głównie w podróży. Zwykle sięgam po szybkie, lekkie, zagraniczne thrillery. Być może dlatego sam lubię poruszać się w takim gatunku.

 

Wystukane Recenzje: Bardzo dziękuję za poświęcony czas i gratuluję kolejnej wydanej książki 😊


Zdjęcia pochodzą z IG Autora.

2 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze niczego tego autora, ale mam w planach przeczytać Pokaż mi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wywiad. Czytałam go z przyjemnością. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje