25 września

Zły czas [PRZEDPREMIEROWO]

 

     Hej, hej! Dzisiaj kilka słów o "Złym czasie" K.N. Haner dla Was przygotowałam :) Zapraszam dalej!     

     To drugi tom serii niebezpieczni mężczyźni i co ważne, trzeba znać poprzedni tom bo są one ze sobą ściśle powiązane. To tak na początek, co bym komuś nie zaspojlerowała pierwszej części.

     Tym razem ponownie spotykamy bohaterów, którzy zostali nam przedstawieni w "Złym miejscu". Blaire musi zmierzyć się z konsekwencjami tego co się wydarzyło (matko, strasznie ciężko nie nawiązać do fabuły pierwszego tomu, wybaczcie) kiedy była nieobecna w imperium ojca. Wszystko ma się zmienić ale czy Phix da jej o sobie zapomnieć? Czy zostanie królową koki?

     Ogromnie dużo dzieje się w tej książce i dla mnie jest ona zdecydowanie za krótka. Wszystko zostało skondensowane i w zasadzie ciężko powiedzieć dlaczego. Blaire zbija się z nową rzeczywistością, próbuje sobie z nią radzić i suma summarum będzie próbować się dostosować do okrutnego świata narkotyków i przemocy. Ma dwie możliwości: albo zrezygnować, albo dać popalić wszystkim, którzy zrobili jej krzywdę. Czyli po prostu się zemścić. Co wybrała i jak to dalej się potoczyło to musicie przeczytać sami. Nie będę Wam odbierać przyjemności i elementów zaskoczenia.

    Natomiast, muszę wspomnieć, że pojawia się kolejny facet i miałam takie nieodparte wrażenie, że jest jakieś dziwne przyciąganie między nim a naszą główną bohaterką. Ba! Czekałam, aż się na siebie w końcu rzucą. Tak Kasia ułożyła dialogi, zachowania, że z jednej strony wiadomo co się stanie, wręcz się śledzi losy ze świadomością tego co nastanie aż uderza się głową w ścianę kiedy okazuje się, że sytuacja obraca się w najmniej oczekiwanym kierunku. To według mnie największa zaleta "Złego czasu" i czy powiedziałabym, że jest on taki zły? Hm... sprawdźcie sami ;)

     Podsumowując: jest to kolejna książka Kasi Haner, która mi się podobała ale czuję niedosyt. Uważam, że ogólnie historia Blaire i Phixa jest za bardzo dzielona na części. Owszem, jest to ciekawie opowiedziana historia, ale mimo wszystko, równie dobrze byłoby gdyby każda część miała po około 400-450 stron. Byłoby również ok, a tak czuję się jak bym oglądała serial, którego dostaję jeden odcinek raz na kilka, kilkanaście miesięcy. Tak czy inaczej, warto! Jeśli lubicie motyw mafii, narkotyków, układów w świecie, w którym jest bardzo niebezpiecznie, to będzie to dla Was dobry wybór :) Tylko koniecznie najpierw "Złe miejsce", a dopiero później "Zły czas"!

     A Kasi i wydawnictwu Editio Red dziękuję za egzemplarz. W mojej biblioteczce stoi tuż obok pierwszego tomu :)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2019 Wystukane recenzje