21 sierpnia

Papierowy mag


 
     Hej, hej! "Papierowy mag" to jedna z tych książek, przy których można się konkretnie zrelaksować zagłębiając się w magiczny świat... czy faktycznie jest warta uwagi? Chodźcie dalej, opowiem!     
 
     Pierwsze, co zwraca uwagę w tej książce to jej okładka. Twarda, przepiękna graficznie, a w dotyku jakby stworzona do głaskania. Ma być to seria więc mam ogromną nadzieję, że kolejne będą utrzymane w podobnym stylu :) Jeśli tak, to będą się świetnie prezentować na półce!

     Tylko o czym właściwie jest ta książka? Jest to fantasy, ale tego pewnie się już domyśliliście, prawda? No i jest o magach. Wiele zdradzam, co nie? Już nie męczę. Otóż fabuła opiera się na świecie magów, dość steampankowym i to ciekawa odmiana. Poznajemy dziewczynę imieniem Ceony, która chce być magiem metalu i w tym kierunku się uczy. Według mnie świetnie przemyślane jest to, że się kształcą w pewnych kierunkach, bo dzięki temu możemy poczuć dosłownie ten świat nieco przyrównując go do naszego. Okazuje się jednak, że brakuje magów papieru (już wiecie skąd tytuł :)) i właśnie Ceoiny zostaje wybrana, aby udać się na praktyki do Papierowego Maga. Jest ambitna, ale też zawiedziona tym, że wręcz zostaje zmuszona do zmiany kierunku, w którym podążała. Czy odnajdzie się w tej nowej sytuacji? Poza tym okaże się, że zakazana magia istnieje, a nasza główna bohaterka będzie musiała zmierzyć się z nieznanymi mocami.

    Powiem Wam, że to jedna z lepszych tego typu książek ostatnich lat. W końcu ktoś ma swój pomysł, tworzy swój świat magów, a nie wzoruje się na już istniejących historiach. Główna bohaterka jest świetna, można się z nią utożsamiać. Choć nie jest jej łatwo, bo okazuje się, że narzuca się jej co ma robić, to mimo wszystko radzi sobie w tej sytuacji świetnie. Nie wybrzydza, nie narzeka jak rozkapryszona nastolatka, ale brnie do przodu. A czy będzie z tego sukces, czy nie, to już musicie doczytać sami.

     Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo wiem, że ten świat wykreowany przez autorkę jest niesamowity, bardzo magiczny i aż chce się do niego wrócić. Mam nadzieję, że zostanie również to cudo zekranizowane :)

     Wydawnictwu Kobiece i Young serdecznie dziękuję za egzemplarz. Prezentuje się fenomenalnie i aż miło się na niego patrzy!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2019 Wystukane recenzje