05 stycznia

Wypieki defensywne


      Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa SQN, zapraszam dalej!     


     Lubicie książki, w których jest choć odrobina magii? Ja bardzo, choć był czas, że sięgałam po kryminały i thrillery wyłącznie, to wróciłam do fantastyki i sci-fi, które uwielbiałam kiedyś i nie żałuję, bo teraz pochłaniam jedną za drugą. Jak zobaczyłam "Wypieki defensywne", to przepadłam już dla samej okładki, a czy treść była warta uwagi?

     Mona, główna bohaterka i czarodziejka z kompleksem słabej mocy. Dlaczego? Uważa, że skoro nie miota piorunami, nie potrafi wywołać tsunami, to nie jest prawdziwą czarodziejką. Jej mocą jest zakwas, a więc ciasto, wypieki, a przede wszystkim jej przyjaciel Bob - zakwas, który dokarmia regularnie. Bo Mona ma czternaście lat, pracuje właśnie w piekarni ciotki i potrafi wyczarować cuda. I gdyby jej jedynym zmartwieniem było to, że chciałaby mieć inny talent, to byłoby lżej, a tak okazuje się pewnego dnia, że w piekarni znajduje trupa, a po mieście grasuje morderca, który ma dziewczynę na celowniku...

     Połączenie swego rodzaju kryminału, magii, a nawet dreszczowca? Czy to miało prawo się udać? Owszem i wyszło genialnie, a jedynym co można zarzucić autorce to fakt, że ta książka jest po prostu za krótka! Nieco ponad trzysta stron, a jak człowiek przepada w świecie czarodziejów, to na całego.

    Niektórych może zniechęcić młoda główna bohaterka, ale nie jest ona ani dziecinna, ani naiwna. To świetna osoba, z którą niejeden dorosły mógłby konkurować pod względem intelektualnym. Gdyby nie to, że mamy na tacy podany jej wiek, to można by się zastanawiać ile faktycznie ma lat. Jej dojrzałość jest powalająca.

     I jak wspomniałam wyżej, to fantastyka, pełna świetnych elementów, jak tańczące ciasteczka czy Bob zakwas! Oprócz tego wypchana jest po brzegi humorem i nie da się jej nie polubić.

     Jeśli szukacie czegoś niezobowiązującego, dość krótkiego, mającego chwycić za serducho, spowodować salwy śmiechu, to jest właśnie to!

     Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem SQN.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2019 Wystukane recenzje