Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Dolnośląskiego, zapraszam dalej!
Lubicie książki Agathy Christie? Ja przyznaję się, że dużo wody upłynęło, a przeczytanych kryminałów czy powieści szpiegowskich ogrom miałam na swoim koncie zanim przekonałam się do Christie. A później przepadłam, bo okazywało się często, że wiele osób inspiruje się jej sposobem na kryminalny schemat, a poza tym są to objętościowo książki do czytania po jednej na raz. Teraz nadrabiam, a przy okazji podziwiam przepiękne wydanie od Wydawnictwa Dolnośląskiego.
W prestiżowej szkole, w której uczą się tylko dziewczęta, dochodzi do morderstw nauczycielek. Komu mogły zajść za skórę i czy w ogóle tak było? A może ktoś po prostu je sobie upatrzył na ofiary? Szkoła z internatem, która ma opinię nieskażoną żadnym złym słowem i nagle okazuje się, że wśród tylu kobiet są postacie, które kłamią, które nie są tymi, za kogo się podają. I co tutaj robi Poirot? Bo przecież to seria właśnie z tym bohaterem.
Tym razem Agatha Christie postawiła na to żeby pokazać kobiece bohaterki. Każda z nich jest inna, są w różnym wieku, a co ciekawe autorka wskazuje czytelnikom ich konkretne cechy charakteru, ale też wyglądu. I właściwie można powiedzieć, że tytuł książki przypadkowy nie jest, bo to właśnie kot wśród gołębi niczym drapieżnik między przyszłymi ofiarami możemy się poczuć śledząc każdą z postaci i przypatrując im się niczym z ukrycia.
Jak na Christie jest to powieść dość rozbudowana, ale nadal lekka, wręcz wpadająca w klimat cozy. To dobrze, ale też możemy zobaczyć, że czuła się ona swobodnie tutaj pod względem wątków pobocznych, które podkładane po kolei zaskakiwały na koniec swoim udziałem w rozwiązaniu zagadki.
I wspomniany już wcześniej Herkules Poirot pojawia się dosłownie na chwilkę, jak by jego obecność miała być ukojeniem dla duszy czytelników tęskniących za nim w każdym kolejnym tomie, ale czy byłoby gorej gdyby go nie było? No właśnie nie i taki też przekaz możemy odczytać między wierszami, gdy Christie jawnie wskazuje inną bohaterkę jako tę faworytkę.
Świetna kryminalna zabawa na dosłownie jeden wieczór. I dobrze! Christie taka ma właśnie być, a przy tym wodzić czytelnikiem za nos za każdym razem. Nie przeczytałam do tej pory wszystkich, a nawet zapewne połowy jej powieści, a ta jest w mojej topce ulubieńców.
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Dolnośląskim.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz