Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Zysk i S-ka, zapraszam dalej!
Jeśli zamieszkać w świecie z książki, to jakiej i dlaczego? Ja zdecydowanie wybrałabym coś z fantastyki, najlepiej żeby było tam jak najwięcej istot magicznych, jak smoki, fae, wróżki, elfy...
"Król Szmaciarzy" jest drugim tomem serii The Chronicles of Castellane i to jedna z tych, które koniecznie trzeba czytać w odpowiedniej kolejności, bo naprawdę można się pogubić już od pierwszych stron. Pierwsza część była wprowadzeniem do świata, jak w typowej fantastyce, ale też bardzo dużo działo się między bohaterami. To jeden z powód, dla których wpadając od razu w tę drugą część nie wiadomo o co chodzi i czuć od razu, że to ścisła kontynuacja.
Tak naprawdę podążamy za dwójką bohaterów równolegle. Kel jest postacią, która działa jako sobowtór księcia. Jednak ma też inną misję, gdzie tropi zdrajców na zlecenie króla i zdecydowanie zaczyna popadać w dylematy moralne, bo czy faktycznie tak łatwo odróżnić wroga od sprzymierzeńca?
Jednocześnie patrzymy na Lin, która jest oszustką. W teorii, bo sama siebie uważa za postać, którą zdecydowanie będzie musiała udowodnić, że jest. Czy to taka postać, która staje na pograniczu sympatii i nienawiści czytelników?
W tej książce dzieje się bardzo dużo i bardzo szybko. Tak też było w pierwszym tomie, gdzie napięcie i tempo rosły z każdą stroną. Tym razem również pojawia się mnóstwo intryg, niepokojącej atmosfery i poczucia, że dążymy do wielkiej kulminacji i zdecydowanie coś wybuchnie. To powód, dla którego bardzo ciężko się oderwać od czytania.
Do tego dochodzą bohaterowie, którzy momentami zachowują się specyficznie i podejmują dziwne, choć czuć, że w pełni świadome decyzje. Które z nich pędzi ku przepaści i dlaczego?
Myślę, że to niedoceniona seria, o której mówi się za mało, a powinno więcej i aż szkoda, bo gdyby wziąć ją do klubu książki...
Czytajcie!
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zysk i S-ka.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz