30 kwietnia

Martwy punkt

 


     Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa SQN, zapraszam dalej!     


     Decydujecie się przeczytać daną książkę tylko dlatego, że dzieje się w określonym miejscu, mieście, czy kraju? Ja nie zwracam na to zbytnio uwagi, ani też niekoniecznie później chcę zwiedzić miejsca akcji, ale doceniam pomysłowość i zwracanie uwagi na, chociażby, ważne zabytki.

     To pytanie nie bez powodu, bo "Martwy punkt" jest drugim tomem serii kryminalnej, której akcja dzieje się w Barcelonie. Już w pierwszej części działo się sporo, zbrodnie były nietypowe, a całość dość brutalna. Czy udało się utrzymać ten klimat i napięcie autorowi kolejny raz?

     Tym razem także trafiamy do Barcelony. I tradycyjnie, jak to w kryminałach często bywa, mamy zwłoki. Zostaje zamordowana młodziutka kobieta, studentka prawa. Miejsce nie jest przypadkowe, bo miało ono być spokojne, gdzie można się zrelaksować, a okazuje się śmiertelnie niebezpieczne.

     I to dopiero zalążek sprawy, bo choć pojawiają się kolejne ofiary, to tym razem nie są ludzie, a psy. Dlaczego ktoś się ich pozbywa w bestialski sposób? 

     Turystyczna Barcelona staje się w tym przypadku miejscem nie tyle pięknym, co mrocznym, dusznym, momentami przerażającym. Autor zabiera nas w takie zakątki, które niekoniecznie byśmy chcieli zobaczyć. A oprócz tego jest w niej tyle zła, że nie tylko z zewnątrz je widać, ale i wewnątrz. Tak samo skonstruowany jest główny bohater. Sam walczy ze sobą, obawia się pewnego rodzaju szaleństwa i w ogóle nie jest typowym śledczym, schematycznym, a wręcz przeciwnie, w końcu mamy bohatera, który nie jest kopią innych znanych już z literatury.

     I to wszystko sprowadza się nie tylko do śledztwa, ale niczym rasowy thriller też do psychologicznego podejścia do każdej postaci. Bo do czego ktoś jest zdolny? Dlaczego pokazuje, że nie ma oporów przed tym, żeby krzywdzić zarówno ludzi, jak i zwierzęta?

     Jeśli nie przekonuje Was na okładce wspomnienie, że to thriller noir i do tego brutalny, to wierzcie mi, jako fani kryminałów będziecie absolutnie zachwyceni mogąc przyjąć na siebie całą tą atmosferę niepokoju, a przy tym próbę rozwiązania zagadki. 

     Drugi tom... jak teraz dotrwać do kolejnego?

     Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem SQN.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2019 Wystukane recenzje