14 kwietnia

Wyrok

 


     Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Harper Collins, zapraszam dalej!     


     Jesteś za czy przeciw karze śmierci? To pytanie potrafi zaprzątać głowy wielu ludzi, a słuszność takiego wyroku to nie tylko kwestia moralności, ale także wielu aspektów, jak chociażby przewinienie czy zbrodnia, jakiej dokonał skazany. Ile z nas pisało rozprawki w szkole, a ile wdawało się w dyskusje, gdzie obie strony mają wiele racji, prawda?

     No więc, Christina Dalcher staje przed nami z thrillerem, w którym zawisa jedno z ważniejszych i najbardziej sprawczych w kwestii życia i śmierci pytaniem: Czy sąd wydający wyrok skazujący na pozbawienie życia jest nieomylny?

     Główną bohaterką jest tutaj prokuratorka Justine Boucher, która wnosi o najwyższy wymiar kary dla człowieka, który w świetle dowodów popełnił brutalne morderstwo. Sąd zgadza się z nią i wyrok zostaje wykonany. I niby pani prokurator jest pewna siebie, czuje się nieomylna, ale co jeśli racji nie miała? W sprawie pojawiają się nowe dowody, nie tylko poszlaki, ale twarde poświadczenia, że skazano niewinnego człowieka, a zbrodnię popełnił ktoś inny...

     Mimo, że to thriller, to jednak stawia tak ważne pytania, takie dylematy moralne, że naprawdę człowiek zaczyna się zastanawiać jak możemy bawić się w Boga. A z drugiej strony, jak możemy pozwolić na to, żeby zwyrodnialcy chodzili po tym świecie. I właściwie komu to oceniać? Kto ma do tego prawo i na jakiej podstawie? Bo przecież wyrok dożywocia zawsze można anulować i były takie sytuacje, także w Polsce. Można wypłacić odszkodowanie, choć wiadomo, że tego czasu i przeżyć w więzieniu się nie cofnie. A śmierć? Tego cofnąć nie można, więc dlaczego pozwala się o tym decydować kilku osobom?

    Są takie książki, które zostają w głowie. Jedne na chwilę, inne na lata i myślę, że ta konkretna będzie podstawą do dyskusji, do argumentacji zarówno za, jak i przeciw karze śmierci. Niesamowicie napisana, poruszająca dziwne struny emocjonalne w czytelniku i zdecydowanie już po pierwszych stronach wiadomo, że przejść obok niej bez grama emocji się nie da.

     Jeśli jesteście po lekturze, chętnie podyskutuję, zapraszam!

     Recenzja powstała we współpracy z Harper Collins Polska.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2019 Wystukane recenzje