06 kwietnia

Swatanie dla początkujących


     Wiecie, czasami jest tak, że dopada nas kryzys czytelniczy lub mamy dość swojego ulubionego gatunku literackiego. No niestety, tak ma chyba każdy ;)

     Dopadła i mnie lekka niechęć do kolejnego krwawego kryminału, a że akurat dostałam od wydawnictwa NieZwykłe książkę do recenzji, od razu się za nią zabrałam. Nie sposób powiedzieć o niej złego słowa, serio serio.

     Jest to ciepła, niezwykle poprawiająca humor, a jednocześnie wyciskająca małą łezkę powieść. Możecie mi wierzyć, warto, a jestem zatwardziałą fanką kryminału, thrillera psychologicznego i lejącej się strumieniami krwi.

     Bohaterów pokochacie od razu. Znienawidzicie też. Wiele emocji, uśmiechów i łez czeka na kartkach tej książki. Osobiście polubiłam Blix, jej podejście do życia i ludzi. Jej wiara w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny, to że nazywa swój nowotwór imieniem… no cudowna babka! Aż miło się czytało.

     Ostatnio tak fajną książkę miałam w ręku dawno, była to powieść pod tytułem „Oskar i Pani Róża”.
No, powiedzmy, że nie jestem typową dziewczyną, która tonie na wiele godzin w romansach i powieściach obyczajowych, ale ta mnie urzekła (mniejsza, że zaraz po niej było mi tak mdło od uczuć, że rzuciłam się prosto w kryminał od Pana Borlika, ale o tym już będzie w kolejnej recenzji).
Wydawnictwo NieZwykłe, po raz drugi współpracujemy i po raz drugi mnie nie zawiedliście! Biorę Wasze książki w ciemno.
 
     Podsumowując, za cudowną Blix, za wzloty i upadki Marnie, za brak nudy, daję 9/10.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2019 Wystukane recenzje