16 lipca

Przesłuchanie w czwartek Klaudii Muniak!




       Klaudia Muniak to autorka, którą poznałam dopiero przy "Psychopacie" i choć była dla mnie to dość przewidywalna książka, to podobało mi się w niej to, że jest napisana ciekawie, nie nudzi, a do tego zagłębia się bardzo mocno w temat medyczny. Czy sama autorka również jest tak ciekawą osobą? Chodźcie dalej, warto!    

       Za niecałe dwa tygodnie w księgarniach pojawi się najnowszy thriller medyczny Klaudii i szczerze mówiąc jestem ciekawa jaki będzie, czy autorka się rozwija, czy porusza ponownie ciekawe tematy i czy będzie tak, że dreszcze przejdą po plecach!



       A co kryje w sobie Klaudia Muniak? Odpytałam ją z różnych ciekawych tematów, zobaczcie sami!
 

Wystukane Recenzje: Pani książki to thrillery medyczne. Niedługo premiera kolejnej książki czyli „Nie ufam już nikomu”. Zdradzi Pani, skąd czerpie inspiracje na kolejne powieści?

Klaudia Muniak: Główną inspiracją jest moja wiedza, zarówno ta zdobyta na studiach biotechnologicznych jak i później podczas pracy naukowo-badawczej. Byłam pilną studentką co owocowało wtedy dobrymi wynikami i owocuje teraz, bo mnóstwo zagadnień bardzo dobrze pamiętam i mogę z tego swobodnie korzystać. Z kolei praca w zawodzie poszerzyła moją wiedzę teoretyczną i pozwoliła mi zdobyć praktyczne doświadczenie, które okazało się bardzo przydatne przy pisaniu moich książek. Zatem wiedza – to na jej podstawie wpadają mi do głowy kolejne pomysły. I to dosłownie wpadają. Na początku są dość mgliste, zahaczające o konkretny aspekt czy to biotechnologiczny czy medyczny, później przystępuję do researchu, który pozwala mi uzupełnić brakujące informacje i ocenić czy dany pomysł faktycznie nadaje się na fabułę książki. A później to już działa moja wyobraźnia J

 

Wystukane Recenzje: Zarówno w „Nie ufam już nikomu”, jak i w „Psychopacie” głównymi bohaterkami są kobiety, na których ktoś eksperymentuje. Dlaczego akurat płeć żeńska stawiana jest w głównym świetle Pani książek?

Klaudia Muniak: Z jednego bardzo prostego powodu – jako kobiecie zdecydowanie jest mi łatwiej wczuć się w postać, kiedy również jest nią kobieta. Mogę głębiej wniknąć w jej psychikę, czuję, że kobiece postacie dają mi większą możliwość manipulacji fabułą.

 

Wystukane Recenzje: Czy w swoich bohaterach zaszczepia Pani jakieś cechy osób z realnego świata czy są to stricte fikcyjne postaci?

Klaudia Muniak: Zdecydowanie są to postacie czysto fikcyjne, cała ich sylwetka powstaje w mojej głowie, jest jej stuprocentowym wytworem. Oczywiście, siłą rzeczy, może zdarzyć się, że dana postać nabierze pewnych cech ludzi, z którymi się stykam na co dzień, to zupełnie naturalne, jednak nigdy świadomie żadnego bohatera nie kreuję na konkretną osobę z otaczającego mnie świata. Piszę powieści typu fiction, więc nie widzę też potrzeby wzorowania się na konkretnym człowieku z realnego życia.

 

Wystukane Recenzje: Możemy spodziewać się kolejnych thrillerów z nietuzinkowymi pomysłami ze świata medycyny czy biologii?

Klaudia Muniak: Tak! Na tę chwilę mogę zdradzić jedynie, że w przyszłym roku ukażą się moje kolejne powieści. Będą to niezmiennie thrillery medyczne z kobietami w roli główniej i nie obejdzie się bez dających powód do przemyśleń medycznych intryg.

 

Wystukane Recenzje: Kiedy najlepiej się Pani pisze, w dzień, w nocy, a może to nie ma znaczenia i po prostu, kiedy przychodzi pomysł, wena, to siada Pani i tworzy nową rzeczywistość?

Klaudia Muniak: Pora dnia nie ma tutaj żadnego znaczenia. Wynika to przede wszystkim z tego, że mam bardzo mało czasu, który mogę poświęcić na pisanie. Jako matka żywiołowego dwulatka muszę kombinować, aby wygospodarować chwilę na tworzenie. Te chwile nie rządzą się żadną regularnością, więc kiedy się pojawiają po prostu łapię laptopa i piszę. Zwykle są to bardzo produktywne momenty, bo z tyłu głowy cały czas mam świadomość, że nie wiem jak będzie wyglądał kolejny dzień i kiedy znów uda mi się usiąść do pisania. Nie mogę sobie pozwolić na lenistwo czy momenty typu „nie chce mi się, odłożę to na jutro czy później”. Jest możliwość to piszę, tak to u mnie wygląda.

 

Wystukane Recenzje: Spodziewała się Pani, że „Psychopata” będzie tak dobrze odebrany? Spadły nieco nerwy przed premierą kolejnej książki?

Klaudia Muniak: Cóż, nie ma co ukrywać, że czas przed premierą jest dość niespokojny. Jednak to mieszkanka różnych emocji i nie składają się na nią tylko nerwy i stres. To także ekscytacja i radość, zadowolenie z własnej pracy. Oczywiście każdy się przejmuje – nie jestem tutaj żadnym wyjątkiem – jak wynik jego ciężkiej pracy zostanie odebrany przez otoczenie i pewnej dawki stresu nie da się uniknąć, ale ja raczej staram się koncentrować na pozytywnych aspektach tego momentu. Czy się spodziewałam, że „Psychopata” będzie dobrze odebrany? Powiem tak, realnie podchodzę do premier moich książek, wiem, że znajdą się Czytelnicy, którzy je pokochają i tacy, którym zupełnie nie przypadną one to gustu. Różnimy się, więc i nasze upodobania są odmienne. I tak powinno być, świat byłby okrutnie monotonny, gdybyśmy byli jednolici.

 

Wystukane Recenzje: Chciałaby Pani lub ma już może w planach, napisanie książki w innym gatunku?

Klaudia Muniak: Na chwilę obecną nie planuję odchodzenie od thrillerów, czuję się w tym gatunku bardzo dobrze, odnajduje się w nim moja wyobraźnia. Nie wiem jak to będzie wyglądało w przyszłości, jednak na razie trzymam się obranej przez siebie drogi.

 

Wystukane Recenzje: Wiem, że ma Pani w domu dość pokaźną biblioteczkę, więc chciałabym aby zdradziła Pani po jakie gatunki sięga jako czytelniczka 😊

Klaudia Muniak: Thrillery i kryminały. Tego typu książki u mnie przodują i to one najpełniej zaspakajają moją czytelniczą duszę. Czytam jednak różne gatunki, nigdy nie pogardzę dobrą obyczajówką, skuszę się na romans, a czasem wpadnie mi w ręce ciekawy poradnik.

 

Wystukane Recenzje: Muszę również zapytać o ulubionego Autora, Autorkę lub książkę!

Klaudia Muniak: Mam kilku ulubionych Autorów, po których sięgam w ciemno, należą do nich Robin Cook, Tess Gerritsen, Tarryn Fisher, Jo Nesbo i Camilla Lackberg, z rodzimego gruntu wymieniałabym Adriana Bednarka. A moją ulubioną książką jest „Coma” Robina Cooka, od której rozpoczęła się moja fascynacja thrillerami medycznymi.

 

Wystukane Recenzje: Na koniec chciałabym jeszcze spytać jakie pasje Panią pochłaniają poza pisaniem książek?

Klaudia Muniak: Dwie skrajne, ale jak się okazuje niewykluczające się wzajemnie. Lubię biegać – to dla mnie świetna odskocznia od trudów dnia codziennego – i lubię piec – ciasta, ciasteczka, tory, które oprócz tego, aby smakowały to staram się, aby ślicznie wyglądały.

 

Wystukane Recenzje: Bardzo dziękuję za poświęcony czas!

Klaudia Muniak: Również bardzo dziękuję!


Zdjęcia pochodzą z IG Autorki :)

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wywiad. Jak już pisałam na Facebooku autorki, bardzo chcę przeczytać najnowsza Jej książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś miałam niezłą fazę na thrillery medyczne, ale w polskim wydaniu to dla mnie całkowita nowość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza książka była dla mnie rewelacją. Na pewno skuszę się po drugą. Bardzo przyjemnie się czytało wywiad.

    https://wedrowniczeczytadelko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje