02 kwietnia

Król grzechu

 

     Book Morning! Dzisiaj kilka słów o najnowszej książce Ludki Skrzydlewskiej!    


     Chętnie czytam powieści Ludki Skrzydlewskiej, choć zapoznałam się z jej twórczością dość niedawno. Nie żałuję, bo teraz mam co nadrabiać i jej najnowszą książkę pochłonęłam bardzo szybko. Ale czy to znaczy, że była świetna? JużWam opowiadam.

     Najpierw Wam króciutko powiem, o czym jest "Król grzechu" i wspomnę od razu, że tworzy się podobno drugi tom! Liczymy więc na to, że seria Królowie Vegas będzie... no właśnie, skończy się czym prędzej, bo to taki chłam czy będzie miała jak najwięcej części, bo jest tak dobra?

     Nieco standardowo się zaczyna. On, bogaty, ma swój klub i jest przyzwyczajony do tego, że kobiety do niego lgną i wszystko się układa tak, jak on sobie tego życzy. Ona, zaczyna u niego pracować, niby delikatna, ale mimo to próbuje się do niego zbliżyć. Czyżby nic nowego, lecimy oklepanym tematem szarej myszki, biednej, potrzebującej pieniędzy, która próbuje się dostać do wnętrza faceta zamkniętego w sobie, ale bardzo pewnego siebie i bogatego jak diabli? I tutaj Ludka Skrzydlewska postanowiła wpleść coś nowego, swojego, innego. Śledztwo. Dani prowadzi je na własną rękę, bo szuka swojej kuzynki, a trop urywa się właśnie w tym klubie. Czy mimo to uczucie może zagościć między tą dwójką? No i co stało się z zaginioną kobietą?

     Nie, to nie jest kryminał z wątkiem kryminalnym. Wręcz przeciwnie. To romans, erotyk z nutką sensacji, bo jednak nie zagłębiamy się tu jakoś specjalnie w szemrane interesy, doszukiwanie się prawdy. To tylko postronne wątki i szczerze mówiąc sprawiły, że uważam tę książkę za ciekawą. Nie jest to kolejna powieść oklepana, nijaka i na zasadzie kopiuj, wklej, nieco zmień i wyślij do czytelników. Całe szczęście!

     Jeśli lubicie, kiedy w powieści, którą nazwano romansem z wątkami erotycznymi pojawia się jeszcze coś więcej, a nie tylko standardowa formułka, to tu znajdziecie to "coś" więcej. Polecam!

      Wydawnictwu Editio Red dziękuję za możliwość przeczytania książki!



3 komentarze:

  1. Fajnie, że książka nie jest tylko typowym romansem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię romanse, nie przepadam za czystymi erotykami. Chętnie zajrzę do Króla grzechu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zaciekawiła mnie jakoś bardzo, ale nie wykluczam, że nie przeczytam. Fajnie, że jest jakiś wątek poza romansem, to może urozmaicić tę historię.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Wystukane recenzje