14 lutego

Miłość aż po grób

     Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Dolnośląskiego, zapraszam dalej!     


     Znacie książki Agathy Christie? Chyba każdy, nawet jeśli nie czytał chociaż jednej, to kojarzy, że są to kryminały i to specyficzne, wręcz momentami można powiedzieć, że schematyczne. Ja długo nie sięgałam po jej twórczość i żałuję, choć nadal z każdą jedną pozycją mam niedosyt, bo uwielbiam potężne tomiszcza mając nawet i pięćset stron, zwłaszcza w kryminale.

     A tym razem Christie mamy nie dość, że w krótkiej formie (a w zasadzie w formach, bo tutaj to zbiór opowiadań), to jeszcze mieszamy miłość, romans, intrygi ze zbrodnią. W sam raz na walentynki, prawda? Jedni sięgną po taki właśnie zbiór, a inni po namiętny romans. Połączmy to zatem!

     Przede wszystkim spotykamy tutaj więcej niż jednego bohatera i to jest ciekawa sytuacja, gdyż jest Poirot, jest Panna Marple, ale również Tommy i Tuppence. Jest więc zróżnicowanie i każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Jedenaście historii, więc i jedenaście możliwości na to by dać się zaskoczyć. 

     No właśnie, bo w środku są typowe dla Christie opowieści okraszone romansem, przyjaźnią, no i właśnie zbrodnią. Jak zwykle autorka czytelnikiem kręci jak jej się tylko podoba, a przez to, że to króciutka forma, to tym bardziej nie ma czasu na odkrywanie kolejnych elementów śledztwa i wszystko dzieje się bardzo szybko. Momentami zbyt szybko. To jednocześnie wada i zaleta, bo to może być genialna propozycja dla osób, które mają kaca czytelniczego czy zastój. W końcu usiąść na maksymalnie kilka godzin, a dzieląc sobie per opowiadanie pewnie nawet na pół godzinki najwyżej, to świetny pomysł. 

     Ale pytanie należy jeszcze zadać czy ta książka nadaje się na prezent walentynkowy? Tak! Dla każdego fana kryminału i także dla fanów Agathy Christie. Doprawiona serduszkami okładka, a u mnie także zawitała czaszka. Nic dodać, nic ująć. 

     Christie tutaj to jej twórczość i bohaterowie, jakich stworzyła w pigułce. Poznać ich choć odrobinkę można, sprawdzić charaktery i później przeskoczyć do innych powieści, w których królują.

     Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Dolnośląskim.

     


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2019 Wystukane recenzje