Hej, hej! Dzisiaj przychodzę z książką od Wydawnictwa Muza, zapraszam dalej!
Polityczne thrillery na tak, czy na nie? Osobiście uwielbiam. Zarówno książki, jak i seriale, czy filmy i z ogromnym zaangażowaniem śledzę, zwłaszcza te dziejące się w Stanach Zjednoczonych.
Więc co tym razem sprezentował nam Baldacci? Prezydent Stanów Zjednoczonych zostaje uwikłany w skandal, który może zniszczyć jego karierę. Bo wyobraźmy sobie, że przypadkiem wypływają informacje łączące najwyższe kręgi władzy z brutalnym morderstwem i szybko okazuje się, że prawda może być śmiertelnie niebezpieczna. Rozpoczyna się gra, w której stawką są wpływy, życie niewinnych ludzi i przyszłość całego kraju. Komu można zaufać, gdy osoby stojące na szczycie zrobią wszystko, by zachować kontrolę? A przy tym mają fanatycznie lojalnych pracowników?
Są książki, przy których upływ czasu działa na ich niekorzyść. „Władza absolutna” Davida Baldacciego jest jednym z tych przypadków, kiedy można się naprawdę zdziwić, jak niewiele straciła na aktualności. Choć od jej pierwszego wydania minęły trzy dekady, historia nadal potrafi wciągnąć i przede wszystkim nie sprawia wrażenia lektury, która zatrzymała się w swojej epoce. Do tego nowe wydanie, które z pewnością przyciągnie wielu nowych czytelników jest absolutnie genialne.
Tym bardziej imponujące, że mówimy o debiucie autora. Baldacci od razu mierzy wysoko i stworzył powieść wielowątkową z dużą ilością postaci, a mimo niemal sześciuset stron nie ograniczył się do prostego pościgu między przestępcą, a organami ścigania. Za kryminalną zagadką kryje się znacznie większa rozgrywka.
Nie jest to może książka, którą można uznać za całkowicie oderwaną od lat dziewięćdziesiątych i miejscami wyraźnie widać czas, w którym powstała. Nie zmienia to jednak faktu, że jej główny temat pozostaje aktualny. Władza, wpływy, polityczne interesy, lojalność i gotowość do przekraczania kolejnych granic... no najprawdziwszy dreszczowiec polityczny!
Jak na debiut to naprawdę świetna książka. Jest rozbudowana
, ma sporo bohaterów i wymaga od czytelnika trochę czasu, ale kiedy wszystkie elementy zaczynają się ze sobą łączyć, trudno się od niej oderwać.
„Władza absolutna” udowadnia, że dobra intryga potrafi przetrwać znacznie dłużej niż technologie i czas, a nawet sztuczna inteligencja.
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz